piątek, 1 sierpnia 2014

Sprawozdanie z Metamorfozy

Stało się. Kupiłam organizer. Docelowo do półfabrykatów. Gdy już odleżał swoje na półce wzięłam się za jego praktyczne wykorzystanie. Musiałam znaleźć miejsce dla kilku innych rzeczy, więc poza zmianą pudełka, moje "zabawki" zmieniły także miejsce. Więc czas teraz na Sprawozdanie z Metamorfozy.

Ale od początku, bo na początku było tak:


Miszmasz zupełny. Tak, zamówienia nadal w kopertach.

A teraz jest tak:

Wszystko ładnie posegregowane w wygodnym do przenoszenia koszyku. A co dokładnie jest w tym koszyku? Ano to:

Dwa organizery, mniejszy miałam już wcześniej, są w nim najczęściej używane posrebrzane półfabrykaty. Większy, świeżo kupiony (to o nim pisałam na początku postu), są w nim sznurki skręcane, posypki, półfabrykaty starozłote i posrebrzane, kółka do breloków, małe kaboszony, buteleczki szklane...


W małym pudełku po sorbecie z biedronki trzymam koraliki powlekane, w 2 pudełkach po patyczkach są koraliki drewniane i perełki, a we wiaderku po orzeszkach pozostałe koraliki.


W dużym pudełku po lodach są sznurki, rzemyki i piórka, a w małych pudełeczkach od lewej: zawieszki, wstążki i guziki (z guzikami mam jeszcze inne pudełko gdzie indziej ;)


W pudełku po lodach są rzadziej używane półfabrykaty i te o większych gabarytach, np szpule z linkami i gumkami. Pudełko z babeczkami dostałam na urodziny od koleżanki, są w nim gotowe elementy czekające na przygarnięcie. Poduszkę z agrafkami wykorzystuję, jak się można domyślić, do robienia bransoletek z muliny. Kombinerki i szczypce to jedyne narzędzia jakich używam, no może jeszcze nożyczki ;)

Kleje, mulinę, zapas folii bąbelkowej itd. mam w innych miejscach w pokoju. Mam nawet osobną szufladę na "przydasie" niezwiązane bezpośrednio z biżuterią ;)

Wszystko trzymam w woreczkach, jakoś boję się, że gdy wrzucę je luzem to mi ściemnieją lub zżółkną... Jakie Wy macie z tym doświadczenia?

9 komentarzy:

  1. Organizacja pierwsza klasa. ;) Kiedyś też wykonywałam biżuterię i u mnie organizacja wyglądała podobnie. ;) Miałam kiedyś takie fajne małe pojedyncze pudełka ale chyba ja wyrzuciłam, bo mogła bym ci je wysłać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że wykorzystujesz takie pudełka po czymś - u mnie to też się sprawdza z niektórymi rzeczami, brat w pudełkach po lodach trzyma klocki. Zaciekawiło mnie, czy piórka, o których piszesz, można normalnie kupić w pasmanteriach? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie masz wszystko poukładane :D Mnie by wkurzało wyjmowanie wszystkiego z woreczków, dlatego wszystko mam wysypane, ale nie zauważyłam żeby niszczało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie że wykorzystujesz rożne pudelka, np.po lodach....
    Gdzie kupiłaś ten organizer?
    Ja muszę popracować nad przechowywaniem moich rzeczy bo wszędzie mam misz- masz kompletny...

    OdpowiedzUsuń
  5. Tych drobiazgów jest tak dużo, że trzeba je jakos segregować, żeby się nie pogubić :0
    Tobie sie to udało :) gratuluję. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam Cie, ze tez mialas motywacje,zeby to wszystko zorganizowac i poukladac :)
    Teraz wyglada elegancko :)

    http://pocztowkowe-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja to bym Cię chętnie wynajęła do ogarnięcia mojego nieładu :D gratuluję chęci :)!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kiedy robiłam biżuterię miałam masakryczny nieporządek...I ile razy ogarnęłam i posegregowałam wszystko to po tygodniu znów była masakra :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż wstyd jak pomyślę, co ja mam na biurku :/
    Taka organizacja mnie zachwyca, będę musiała znaleźć czas i posprzątać ten mój artystyczny nieład. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze, są one dla mnie motywacją do dalszej pracy. Zawsze odwiedzam blogi komentujących ;)
Z powodu spamu musiałam wyłączyć anonimowe komentarze.
Proszę o nie nominowanie mnie do LBA.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...