wtorek, 14 października 2014

Lilou z różą

Lilou z różą:


Zdjęcie na szybko telefonem, przepraszam!

I z kulką w sprężynce:


Moja lodówka (ok, przydzielona mi półka w lodówce) nigdy nie była tak pełna = dostawa słoików <3 Dżemów to mam teraz tyle, że mi chyba do końca roku akademickiego starczy. I ogórkowa. Tak, człowiek nie docenia ile znaczy miska ogórkowej, dopóki za nią nie zatęskni.

Mimo wszystko lubię studiować.

7 komentarzy:

  1. Cudowne! :D
    Ah, studenckie życie, za rok je poznam... :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja po wszelkich wycieczkach/koloniach/szpitalach tęsknię za normalnym obiadem też...
    Urocza jest pierwsza bransoletka, taka delikatna.

    OdpowiedzUsuń
  3. o kurcze studencko :) śliczne <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzemykowe bransoletki są najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne w swej prostocie :) W ogóle to przez Ciebie szykuję się do zrobienia shamballi, tylko jeszcze nie mogę się zdecydować jakie koraliki kupić! Ja też lubię studiować, ale kurczę na niektórych przedmiotach przeginają - choć nikt nie mówił że na II roku będzie tak łatwo jak na I :DD

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta z kulką w sprężynce bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze, są one dla mnie motywacją do dalszej pracy. Zawsze odwiedzam blogi komentujących ;)
Z powodu spamu musiałam wyłączyć anonimowe komentarze.
Proszę o nie nominowanie mnie do LBA.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...